Skansen w Dobczycach

Skansen Drewnianego Budownictwa Ludowego w Dobczycach to małe, ale niezwykle klimatyczne muzeum na świeżym powietrzu, położone tuż obok średniowiecznego zamku na wzgórzu zamkowym. Składa się z kilku drewnianych budynków z XIX wieku przeniesionych z okolicznych wsi, a zwiedzanie całości zabiera około godziny, może nieco więcej jeśli ktoś lubi zagłębiać się w szczegóły. To miejsce z charakterem – nie jest to ogromny kompleks jak w Sanoku czy na Podhalu, ale właśnie dzięki swojej kameralności pozwala naprawdę poczuć atmosferę dawnej wsi podkrakowskiej.

Warto dodać, że skansen stanowi część Muzeum Regionalnego PTTK im. Władysława Kowalskiego. Wszystkie eksponaty zgromadzono dzięki zaangażowaniu lokalnych mieszkańców, którzy ofiarowywali stare sprzęty ze swoich strychów i stodół.

Skansen w Dobczycach
Podgórska 1, 32-410 Dobczyce
★ 4.5
Skansen Drewnianego Budownictwa Ludowego w Dobczycach to magiczne miejsce, gdzie historia spotyka się z tradycją. Położony obok średniowiecznego zamku, zachwyca drewnianymi budynkami z XIX wieku, które przenoszą nas w czasie. To idealne miejsce, by poczuć klimat dawnej wsi podkrakowskiej i zobaczyć, jak żyli nasi przodkowie.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • unikalne drewniane budynki z XIX wieku
  • karczma 'Na Zbóju' z tematycznymi ekspozycjami
  • izba rzemiosła z narzędziami
  • Dom Pogrzebowy z rzadkimi eksponatami
  • atmosfera kameralności i lokalnej historii

Historia skansenu i jego powstanie

Początki skansenu sięgają lat 60. XX wieku, kiedy to miejscowi członkowie PTTK wpadli na pomysł, by ocalić od zapomnienia drewnianą architekturę regionu. Pierwsze budynki zaczęto przenosić na wzgórze zamkowe w 1967 roku, a całość oficjalnie otwarto dla zwiedzających w 1973 roku. Pełną działalność zainaugurowano dopiero w 1988 roku podczas obchodów 25-lecia Muzeum PTTK w Dobczycach.

Timing był tu kluczowy – część obiektów uratowano dosłownie w ostatniej chwili. W latach 70. powstawało bowiem Jezioro Dobczyckie, sztuczny zbiornik, który zalał wiele okolicznych terenów. Dzięki temu kilka cennych budynków, które inaczej znalazłyby się pod wodą, udało się uratować i przenieść na wzgórze.

Co można zobaczyć w skansenie

Skansen składa się z kilku drewnianych budynków, każdy z inną funkcją i własną historią. Największym i najciekawszym obiektem jest karczma „Na Zbóju” z 1830 roku, przeniesiona z Krzyszkowic koło Myślenic. W jej trzech izbach urządzono tematyczne ekspozycje pokazujące życie mieszkańców Dobczyc.

W izbie „U dobczyckich mieszczan” można zobaczyć, jak wyglądało mieszkanie zamożniejszych mieszkańców miasteczka – są tu meble, ubrania i kolekcja świętych obrazów, którą szczycił się każdy mieszczanin. Izba „dzień powszedni” pokazuje codzienne życie na wsi: meble, kołyska, ozdoby, a nawet szopka krakowska i podwieszona pod sufitem choinka zwana „podłaźniczką”, która była prekursorem dzisiejszej choinki bożonarodzeniowej.

Najbardziej praktyczna jest izba rzemiosła. Dobczyce żyły przede wszystkim z rzemiosła, więc tu można zobaczyć narzędzia garncarzy, szewców, rymarzy, stolarzy, kołodziejów i tkaczy. Ekspozycja pokazuje, jak wyglądała praca w poszczególnych warsztatach.

Dom Pogrzebowy – najciekawszy obiekt skansenu

To chyba najbardziej nietypowy budynek w całym skansenie, a może i w wielu polskich skansenach w ogóle. Dom Kultu Pochówkowego to rzadkość – niewiele muzeów na świeżym powietrzu ma tego typu obiekt. Do jego budowy użyto elementów domu mieszkalnego z 1927 roku, ale wnętrze urządzono jako ekspozycję poświęconą obrzędom pogrzebowym.

Głównym eksponatem jest zabytkowy karawan konny z II połowy XIX wieku – czarny, ozdobny pojazd, którym wożono trumny na cmentarz. Obok niego chorągwie pogrzebowe, ornaty, księgi liturgiczne. Klimatu dopełnia wypchany kruk wiszący pod sufitem – szczegół, który robi wrażenie, zwłaszcza na dzieciach.

Całość ma specyficzny, trochę mroczny klimat, ale nie jest to miejsce straszne czy przytłaczające. Raczej skłania do refleksji nad tym, jak wyglądały dawne obrzędy i jak ważną rolę odgrywały w życiu społeczności.

Nie każdy wie, że karawan konny z dobczyckiego skansenu służył prawdopodobnie mieszkańcom kilku okolicznych wsi – wynajmowano go na pogrzeby, bo nie każda gmina mogła sobie pozwolić na własny.

Kuźnia, kurnik i pozostałe budynki

Kuźnia została zaaranżowana w dawnym spichlerzu zbożowym z 1863 roku, przeniesionym z Zagórzan koło Gdowa. Można tu zobaczyć palenisko, miech kowalski, kowadło i różne narzędzia. Kowalstwo było jednym z najważniejszych rzemiosł – inne zawody potrzebowały przecież wyrobów kowalskich do funkcjonowania. Kowale cieszyli się dużym szacunkiem, często byli dobrze wykształceni i pełnili nawet rolę dentystów w swoich wsiach.

Piętrowy kurnik z 1890 roku to kolejny ciekawy obiekt. Pierwotnie służył jako sernik – miejsce do wytwarzania i przechowywania sera. Budynek przeniesiono z Brzezowej z folwarku Gaik, którego tereny zalane zostały wodami Jeziora Dobczyckiego. Dziś na parterze wystawione są sprzęty gospodarskie: socha, brony, drewniane łopaty, pługi żelazne, żarna, wialnia, grabie, cepy, siewniki ręczne.

W wozowni, która stoi obok kurnika, znajdziemy dworskie sanie używane podczas kuligów, dużą wialnię i ogromną beczkę dębową z korbami do robienia masła – mieściła 50 litrów. Są też różne wozy i narzędzia rolnicze, których przeznaczenie dla współczesnych ludzi bywa prawdziwą zagadką.

W niektórych pomieszczeniach skansenu zamontowano ekrany, na których wyświetlane są filmy pokazujące dawne zawody – można zobaczyć na przykład, jak ręcznie wytwarzano skórzane obuwie.

Dla kogo jest ten skansen

Skansen w Dobczycach to dobre miejsce dla rodzin z dziećmi, które interesują się historią i chcą pokazać dzieciom, jak wyglądało życie na wsi i w małym miasteczku kilkadziesiąt czy sto lat temu. Ekspozycje są przystępne, a różnorodność eksponatów sprawia, że dzieci nie nudzą się – zwłaszcza dom pogrzebowy z karawanem i krukiem budzi ich zainteresowanie.

To też miejsce dla miłośników etnografii i architektury drewnianej. Budynki są autentyczne, a ekspozycje przemyślane i bogate w szczegóły. Nie jest to jednak atrakcja na całodzienną wycieczkę – zwiedzanie zajmuje około godziny, maksymalnie półtorej, jeśli ktoś czyta wszystkie opisy i ogląda dokładnie każdy eksponat.

Warto połączyć wizytę w skansenie ze zwiedzaniem zamku w Dobczycach – oba obiekty znajdują się obok siebie na wzgórzu, a bilet wstępu obejmuje obie atrakcje. Po zwiedzaniu można przejść się na koronę zapory na Jeziorze Dobczyckim lub na Basztę Widokową, skąd rozciąga się ładny widok na jezioro i okolice.

Informacje praktyczne – ceny, godziny otwarcia, dojazd

Skansen jest częścią Muzeum Regionalnego PTTK w Dobczycach, więc bilet wstępu obejmuje zarówno skansen, jak i zamek. Muzeum jest czynne od kwietnia do października. Godziny otwarcia zmieniają się w zależności od miesiąca i dnia tygodnia, dlatego przed przyjazdem warto sprawdzić aktualne informacje na stronie zamek.dobczyce.pl lub w wizytówce Google.

Dojazd do skansenu jest prosty. Samochód można zaparkować na bezpłatnym parkingu przy ulicy Podgórskiej w Dobczycach. Stamtąd żółty szlak pieszy prowadzi na wzgórze zamkowe – to około 10-15 minut spokojnego spaceru, w tym pokonanie schodów. Trasa jest dobrze oznakowana.

Adres: ul. Podgórska 1, 32-410 Dobczyce. Telefon kontaktowy: 518 825 830 lub 505 451 570. Email: [email protected]

Na zwiedzanie skansenu i zamku warto zarezerwować około 2-2,5 godziny. Latem w pobliżu działa mała budka, gdzie można kupić kawę, lemoniadę czy coś do przekąszenia. Ustawiono też leżaki, więc można odpocząć w przyjemnym otoczeniu z widokiem na jezioro.

W kasie biletowej przy zamku można kupić drobne pamiątki – magnesy, widokówki, książeczki o historii regionu. Znajduje się tam też pieczątka dla zbierających stemple z różnych miejsc.