Kopalnia Soli Bochnia
Ponad 250 metrów pod ziemią, w sercu małopolskiej Bochni, rozciąga się podziemne miasto wykute w soli. To najstarsza kopalnia soli kamiennej w Polsce – działa od 1248 roku, czyli kilkadziesiąt lat dłużej niż słynna Wieliczka. Różnica między nimi? Bochnia jest bardziej surowa, autentyczna, mniej wypolerowana. Nie znajdziesz tu przepychu katedry solnej z Wieliczki, ale zobaczysz coś innego – prawdziwe oblicze górniczej pracy, podziemną kolejkę i przeprawę łodzią przez zalaną solanką komorę.
W 2013 roku kopalnia trafiła na listę UNESCO. Słusznie.
- najstarsza kopalnia soli w Polsce
- autentyczne górnicze wyrobiska
- multimedialne wystawy w solnych ścianach
- przejażdżka podziemną kolejką
- jedyna kaplica z pociągiem w środku
Najstarsza kopalnia soli w Polsce – historia zapisana w soli
Sól wydobywano w okolicach Bochni od tysięcy lat, ale dopiero w połowie XIII wieku trafiono na pokłady soli kamiennej. Węgierscy górnicy sprowadzeni przez księżną Kingę rozpoczęli kopanie – i nie przestali przez kolejne 740 lat. Dopiero w 1990 roku zakończono eksploatację.
Przez wieki kopalnia była głównym źródłem bogactwa miasta. W średniowieczu Bochnia należała do najważniejszych ośrodków gospodarczych Małopolski – wszystko dzięki białemu złotu. Miasto rozwijało się wokół kopalni, podporządkowane jej potrzebom. Powstawały kolejne szyby: Sutoris i Gazaris (najstarsze), później Regis, Bochneris i Campi. Ten ostatni do lat 90. XX wieku był głównym szybem wydobywczym.
Kaplica św. Kingi w bocheńskiej kopalni to jedyny kościół na świecie, przez którego środek przejeżdża pociąg – 201 metrów pod ziemią.
Dziś kopalnia przypomina wielopoziomowe podziemne miasto. Najdłuższy poziom – August – ma 3 kilometry długości i schodzi na głębokość 212 metrów. Łącznie wykuto tu setki komór, korytarzy i kaplic. Wszystko w soli.
Co zobaczysz pod ziemią – trasa turystyczna z multimedialną oprawą
Zwiedzanie zaczyna się przy szybie Campi. Pierwszy element to zjazd windą – robotniczą, przemysłową, bez zbędnych wygód. Ponad 200 metrów w dół w ciasnej kabinie robi wrażenie. Potem zaczyna się właściwa wyprawa.
Trasa turystyczna prowadzi przez komory na poziomach August i Sienkiewicz. Nie wędruje się tu samemu – zawsze z przewodnikiem. I tu pojawia się coś, czego nie ma w innych kopalniach: multimedialna ekspozycja wkomponowana w solne ściany. Na holoekranach pojawiają się historyczne postacie – król Kazimierz Wielki, genueńscy kupcy, duch cystersa. Opowiadają o historii kopalni, wydobyciu, handlu solą. To nie jest nachalne, działa naturalnie.
Między projekcjami oglądasz prawdziwe wyrobiska – surowe komory o nieregularnych kształtach, drewniane obudowy, stare narzędzia górnicze. Widać tu autentyczność – kopalnia nie została „upiększona” dla turystów jak niektóre atrakcje. Solne ściany pokryte są miejscami białymi wykwitami, tak zwanymi kalafiorami solnymi.
Przejażdżka kolejką i przeprawa łodzią – atrakcje, które zapamiętasz
W pewnym momencie wsiadasz do podziemnej kolejki – pociągu Kuba. Przejazd trwa kilka minut, ale sam fakt jazdy pociągiem setki metrów pod ziemią to dość osobliwe doświadczenie. Kolejka zatrzymuje się przy kaplicy św. Kingi – małej, skromnej, ale z ciekawą historią. W prezbiterium znajdują się relikwie świętej, a na ołtarzu stoi solny stół ofiarny, który był obecny podczas kanonizacji Kingi przez Jana Pawła II w 1999 roku. Całoroczna szopka bożonarodzeniowa otoczona solnym „śniegiem” to kolejny detal.
Największą atrakcją jest przeprawa łodzią przez zalaną solanką komorę. To jedyna taka przeprawa w europejskich kopalniach. Drewniana łódź, flisak opowiadający ciekawostki, wokół solne ściany i ciemna woda. Trasa ma 120 metrów. Klimat niesamowity.
Po zamknięciu wydobycia w 1990 roku kopalnia przekształciła się w obiekt turystyczny. Rocznie odwiedza ją blisko 200 tysięcy osób.
Komora Ważyn – podziemny plac zabaw i sala balowa
Największa komora w kopalni to Ważyn. Ogromna przestrzeń, w której zmieściłoby się boisko do piłki (i faktycznie jest tam boisko), restauracja z bufetem, mini plac zabaw dla dzieci. W sylwestra organizuje się tu zabawy taneczne. Można też nocować – kopalnia oferuje pobyty rekreacyjne i zdrowotne, bo specyficzny mikroklimat działa korzystnie na drogi oddechowe.
Kiedyś była tu popularna zjeżdżalnia – ekstremalny zjazd przez kilkadziesiąt metrów. Po remoncie ma wrócić.
Dla kogo jest ta kopalnia?
Dla rodzin z dziećmi – jest specjalna trasa „Królestwo Skarbnika”, gdzie przewodnik opowiada legendy o duchach kopalni, a dzieci szukają skarbu. Multimedialna oprawa i kolejka podobają się młodszym turystom.
Dla miłośników historii i techniki – autentyczne urządzenia górnicze, kieraty, maszyna parowa z 1909 roku z Huty Laura w Chorzowie. Widać tu ewolucję metod wydobycia przez wieki.
Dla osób szukających alternatywy dla Wieliczki – Bochnia jest mniej oblegana, spokojniejsza. Nie ma tłumów jak w słynnej sąsiadce, a zwiedzanie jest równie ciekawe, choć w innym stylu.
Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd
Gdzie: Główne wejście znajduje się przy szybie Campi, ul. Campi 15, 32-700 Bochnia.
Godziny otwarcia: Kopalnia czynna codziennie. Zjazdy z przewodnikiem odbywają się o pełnych i połówkowych godzinach, choć konkretne godziny zależą od wybranej trasy. Najlepiej sprawdzić aktualny rozkład na stronie kopalnia-bochnia.pl przed wizytą.
Ile trwa zwiedzanie: Standardowa trasa turystyczna z multimedialną ekspozycją zajmuje około 3,5 godziny. To dłużej niż w większości kopalni, ale czas mija szybko – jest kolejka, łódź, projekcje, spacer po komorach.
Ceny: Bilety różnią się w zależności od wybranej trasy. Podstawowa trasa turystyczna to koszt rzędu 80-100 zł dla dorosłych, około 60-70 zł dla dzieci i seniorów (ceny orientacyjne, warto sprawdzić aktualny cennik na stronie). Są zniżki grupowe i rodzinne. Trasa „Królestwo Skarbnika” dla rodzin ma specjalną cenę – jeden bilet dla dorosłego i dowolna liczba dzieci.
Jak dojechać: Bochnia leży około 40 km na wschód od Krakowa. Samochodem: trasa S7 w kierunku Zakopanego, zjazd na Bochnię, potem kierować się do centrum miasta i dalej za znakami do kopalni. Parkowanie przy kopalni jest dostępne. Pociągiem: z Krakowa Głównego do Bochni jeżdżą regularne pociągi (około 30-40 minut), z dworca kolejowego do kopalni można dojść pieszo (około 15 minut) lub podjechać taksówką.
Co warto wiedzieć: Pod ziemią temperatura utrzymuje się na poziomie około 14-16 stopni Celsjusza przez cały rok. Warto zabrać cieplejszą bluzę, nawet latem. Trasa wymaga dobrej kondycji – choć nie ma stromych schodów jak w Wieliczce (zjazd windą), to jednak sporo chodzenia. Osoby z problemami z poruszaniem się powinny skonsultować wizytę z obsługą kopalni.
Kopalnia oferuje audioguidy w siedmiu językach: angielskim, niemieckim, hiszpańskim, francuskim, włoskim, rosyjskim i ukraińskim. Wycieczki z przewodnikiem są po polsku, ale można zamówić przewodnika w innym języku z wyprzedzeniem.
Kontakt: tel. 14 692 67 52, e-mail: [email protected]
Jeśli planujesz wycieczkę po Małopolsce i zastanawiasz się, czy warto jechać do Bochni zamiast do Wieliczki – warto. A jeśli masz czas na obie – tym lepiej. To dwa różne światy wykute w tej samej soli.
